& &

2017/07/12

Jestem krokietem

Bodajże jeszcze kilka dni temu
byłam otwartym naleśnikiem
z wnętrzem otwartym dla każdego
kto tylko zyska moje zaufanie
Mogłeś zajrzeć w moje serce
i poznać moje słabości
niezałatane dziury
przypalone miejsca
i jeszcze surowe rany
Z dnia na dzień
zamykałam się coraz bardziej
coraz ciaśniej
i coraz mniej wiedziałeś
bo coraz mniej
Cię to interesowało
zostałam przeciętnym
naleśnikiem
Każdego dnia
budowałam coraz grubsze mury
wokół mojego hipocentrum
osłaniając wszystko
czego jeszcze nie zobaczyłeś
Potrzebowałam więcej materiału
ochronnego w stosunkowo
krótkim czasie
Dlatego broniłam się
w sposób zły
obrażając mojego obserwatora
Zamknęłam moje serce
i nie złamiesz go nigdy więcej
Jestem krokietem
nie odwiniesz mnie
tak łatwo
Ale próbuj
może znów będę naiwna...

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Czytaj dalej »

2017/07/11

Nie mów mi nie

Wycisnąłeś mnie jak cytrynę
zmiażdżyłeś mnie i wyrzuciłeś
wyleciało ze mnie wszystko
Całą moją osobowość
szlag trafił i nie wiem
czy znalazłby się ktoś
kto by naprawić mnie potrafił
Wszelkie moje pozytywne myśli
wyparowały wraz z resztą mnie
którą po prostu zdeptałeś
jak zużytą butelkę
której chcesz się pozbyć
Już wszystko rozumiem
nie mów mi że nie
Nie jesteś moim ojcem
by podważać moje decyzje
nie jesteś moim wszechświatem
i żeby było jasne
nigdy nim nie byłeś
i nie zapowiada się
żebym wróciła
do cichego zabójcy
moich przekonań
mojej osobowości
mej motywacyjnej duszy
MNIE...

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Czytaj dalej »

Głupia czy głupia

Powiedziałam sobie nie
zaprzeczyłam samej sobie
i zawarłam taki pakt
że nie będę się zadręczać
że dam sobie spokój
Postanowiłam zapomnieć
uciec stamtąd w siną dal
i zająć się swoim życiem
które przed tym dniem
prowadziłam bez zawirowań
i zbędnych liczb poza normą
przewidzianą w moich uczuciach
Pomyślałam że
sprostam temu zadaniu
i nie będę wracać
do tamtej chwili
w której uległam zepsuciu
Z myślącej logicznie
śmiałej-nieśmiałej
zmieniłam się w kogoś
kogo opisać nie potrafię
i kogo nie poznaję
Otrzymałam pytanie
jaka jestem
głupia czy głupia
Świat mi się zawalił
i runął optymizm
w miejscu w którym
było go ciut
za mało
Ostatnimi resztkami sił
zerwałam pakt
i to był błąd
nawet to go
nie wzruszyło...

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Czytaj dalej »

2017/07/04

Potrzebujemy remontu

Jest dużo rzeczy, o których nie mam zielonego pojęcia,
jest mnóstwo słów i czynów, których nie rozumiem,
mnóstwo jest również ludzi, których chciałabym zrozumieć...
Marzę o wyjściu z określonych ram życia, jego ścisłego objęcia,
chciałabym - jak grawitacja - zaburzyć wody strumień
i więcej niż wszystko o świecie umieć...
Tak bardzo dręczy mnie moje serce -
ono mówi jedno, a ja mówię drugie,
nie wiem co uczynić powinnam.
Schowam się pod mą ukrytą kołderką i nikomu nie powiem nic więcej,
będę milczeć do czasu, przez dnie i noce płynące długie...
Teraz pewnie powiecie, że jestem dziecinna,
bo czasami potrzebuję ciepła i czułości,
na które w tym wieku nie poświęca się czasu,
wszyscy mają swoje kołderki, ukrywają się przed światem,
by nie zaznać choć odrobiny nieba i miłości.
Wolą się udać na spacer do cichego lasu,
by choć na chwilę pośród drzew zostać skrzatem
i ukryć się od tego skomplikowanego tłoku, ludności.
Naprawdę marzę o tym, by poznać myśli ludzi,
by wiedzieć o ich zamiarach wobec mojej osoby,
bym nigdy nie zdołała się sparzyć oraz o ich problemach.
Może ta umiejętność byłaby w stanie cierpienie ludzi ostudzić?
Może zdołalibyśmy się odseparować od sercowej choroby?
A może nasze myśli, pragnienia ukazują memy?
Chciałabym wiedzieć wszystko, cały świat obliczyć,
posiąść wiedzę o ludziach aż po horyzonty,
uczynić cały świat szczęśliwym,
by kłopoty ludzi na jednej ręce móc zliczyć.
Tu, na ziemi, wewnątrz dusz potrzebne są remonty,
ale czekajmy, przecież trzeba być cierpliwym...

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Czytaj dalej »

2017/07/01

Odwrócić fatum

Dlaczego życie stawia nas w obliczu
tak wielkiego bezsilnego kiczu?
Dlaczego człowiek nie potrafi
przeciwstawić się życia mafii -
fatum, które za nami podąża
i swymi wyrzutami nas obciąża,
jakby było ostateczną wagą
i traktowało życie z niepowagą?
Chciałabym pomóc i los odwrócić,
choćbym swoje życie miała wywrócić...

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Czytaj dalej »

2017/06/25

Czy to już wojna?

Dlaczego ten świat jest taki okropny?
Dlaczego to wszystko tak schodzi na psy?
Dlaczego podejmujemy tyle decyzji pochopnych?
Dlaczego na świecie jest tylu ludzi złych?
Pytam dlaczego maszyny zabrały nam uczucia?
Zachowanie ludzi... Czy to już wojna?
Dlaczego jesteśmy skłonni do człowieka oplucia?
Dlaczego mówią, że to ja jestem niespokojna
broniąc i tłumacząc zachowanie kogoś innego?
Czy to era nienawiści? Cierpienia?
Dlaczego nie analizujemy tego?
Serca z kamienia?
Kochani, podążamy za złym duchem!
Nie pozwólmy mu zabrać tego, co ludzkie!
My, to nie istoty mizerne, głuche...

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Czytaj dalej »

2017/06/23

Aż trudno uwierzyć

Aż trudno uwierzyć
jakie figle płata nam życie
oraz z czym musimy się zmierzyć
Tak bardzo się boicie
dążycie do spełnienia, osiągnięcia szczęścia
Oczekujecie jakiegoś przełomu, szukacie przepisu
trwacie tak aż do nadejścia
kluczowego momentu dla waszego brudnopisu
Choćbyśmy histerycznie pragnęli odnaleźć szczęście
i jego niezmierzoną definicję
to nie wiadomo jakie do tematu podejście
w pewnym momencie i tak stawia amunicję
Nikt nie jest w stanie tego zrealizować
lecz możemy komuś szczęście podarować
i swe serce oraz dobroć afiszować
ludzi miłością i serdecznością obdarować
My natomiast otrzymamy najprawdziwszy
niepodrabiany i najpiękniejszy "uśmiech losu"
który nas uskrzydli bowiem jest najprzenikliwszy
oraz nie kosztuje kokosów

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Czytaj dalej »

Newsletter