& &

2014/12/25

Pierwszy

Dziś zmęczenie główną rolę grało,
Bo przez rozpoczęcie, wyspałam się mało.
Nowi w szkole zawitali,
Tacy wystraszeni stali.
I znów spotkanie z klasą
I innych ludzi masą.
Pani szczęśliwa, wita nas serdecznie,
My, jak nigdy - słuchamy Pani grzecznie,
Choć energia nas rozpiera.
Już do domu się zbieramy,
Plany lekcji w dłoniach mamy.
Nasze nogi podskakując,
Wychodzą z klasy,
I zabrzmiały końca spotkania basy...
Spotkamy się jutro i w środę, i w czwatek, również i piątek,
Czyli weekendu początek.
Po weekendzie znowu szkoła,
Po piątku sobota,
A w niedzielę otwieramy kościelne wrota.
I tak po kolei,
Aż do czerwca, do wakacji,
A po fakcie,
Zanurzymy się w codzienności takcie.
©

4 komentarze:

  1. Bardzo realistyczny wiersz :)
    Bardzo fajny post , zapraszam do swojej nowej notki ! :)
    http://evelinaphoto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawde piekny wiersz :)
    + w wolmej chwili zapraszam do siebie, zachecam tez do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :))
      Jeśli mam zaobserwować, to proszę podać adres bloga. :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Każdorazowy komentarz jest motywacją do dalszej pracy. Zachęcam do czytania oraz obserwowania bloga.
Odwiedzam blogi moich czytelników. Zapraszam ponownie!

Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83).

~ weryfikacja obrazkowa wyłączona!

Newsletter