& &

2016/06/02

Byłabym kimś

Tematykę tego posta poświęcę stwierdzeniu "byłabym kimś", czyli gdybaniu na temat tego, co by było gdyby. 

Kochani! Na początku chciałabym Wam bardzo podziękować za komentarze, które są motywacją do dalszej pracy. Każda sugestia jest dla mnie ważna, dziękuję! Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczy, jeżeli doceniacie mój wkład pracy i widzicie moje starania. Dziękuję WSZYSTKIM za WSZYSTKO. Razem możemy zdziałać cuda!

Co by było gdybym urodziła się mężczyzną? Co by było gdybym miała na imię Naomi, zamiast Alicja? Co by było gdybym urodziła się wcześniej? Co by było gdyby urodził mnie ktoś inny? Albo co by było gdyby mnie nie było?
Byłabym kimś. Na pewno nie byłoby mnie tutaj i nie pisałabym tego, co piszę teraz.



Co by było gdybym nie była kobietą?
Co by było gdybym była innej płci człowiekiem?
Co by było gdybym urodziła się wcześniej?
Co by było gdyby mnie nie było?

Czy nadal byłabym początkującym poetą?
Czy lata wojny byłyby mi dalekie?
Czy żyłabym tak jak współcześnie?
Co by było gdyby mnie nie było?

Czy byłabym piękna i młoda?
Czy byłabym szczodra dla innych?
Czy żyłabym w dostatku?
Co by było gdyby mnie nie było?

Co by było gdyby nie istniała woda?
Co by było gdyby Scrooge nie był zimny,
a Niemcy w czasie I wojny nie zatopiły statku?
Co by było gdyby mnie nie było?

Istniałabym jako ktoś inny,
nie byłabym tym, kim jestem,
żyłabym w innej epoce,
byłabym kimś.

Nie byłabym winna, lecz byłbym winny,
Nie doznałabym tego, co doczesne,
Nie wędrowałabym do celu, do którego kroczę,
byłabym kimś.

Nie poznałabym ludzi, których znam
i ludzie, którzy mnie znają, nie znaliby mnie,
Żyłabym inaczej,
byłabym kimś.

Nie brnęłabym w ten cały chłam,
Byłabym asertywna, mówiłabym nie,
Nie płakałabym, nie mówiłabym, że płaczę,
byłabym kimś.

Nie zadawałabym tyle bólu,
Nie pytałabym, jeśli wiem, że odpowiedź znam,
Nie ukazywałabym moich słabości,
byłabym kimś.

Pomogłabym w produkcji miodu w ulu,
Nie pozwoliłabym na tyle kłamstw,
Nie tolerowałabym nadgorliwości,
byłabym kimś.

Ale nie jestem,
nie jestem kimś,
nie jestem święta,
nikt mnie nie zapamięta...

©

Trzymajcie się ciepło! xx

Zapraszam do pozostawiania opinii. :)

                                                                                                                                                                   
Znajdziesz mnie na:
FACEBOOKU <
TWITTERZE <
DDOB <
                                                                                                                                                                  


8 komentarzy:

  1. Świetny post <3 Bardzo się Cieszę, że się urodziłaś i ten blog prowadzisz <3 Oby tak dalej <3 Świetny blog <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pełna podziwu za wiersz, który napisałaś. Szanuję każdego poetę, zapewne ze względu, że mimo iż piszę, nie skleję nic co nazwać można by było wierszem. Powieści natomiast idą mi lepiej. :D W dwóch słowach - świetny post!
    Pozdrawiam serdecznie. http://wwhatcanisayy.blogspot.com/2016/06/letnie-zestawy-z-banggood.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam i zapraszam ponownie! xx

      Usuń
  3. Wiersz bardzo dojrzały. Podoba mi się. Szkoda tylko, ze puenta taka pesymiatyczna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement. Tak wyszło... ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Każdorazowy komentarz jest motywacją do dalszej pracy. Zachęcam do czytania oraz obserwowania bloga.
Odwiedzam blogi moich czytelników. Zapraszam ponownie!

Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83).

~ weryfikacja obrazkowa wyłączona!

Newsletter