Waz(on)

Już wszystko szło ku światłu
na czas ten czekałam okrągłe lata
aż nagle wazon musiał się stłuc
i nastała jego wszechogarniająca strata
Kiedy jeszcze go nie było
chciałam by mógł istnieć
lecz gdy to co mi się zamarzyło
zaczęło się urzeczywistniać
i on zajął wyznaczone miejsce
spoczęłam na laurach leniwie
i nie karmiłam go mym dobrodziejstwem
i nie mówiłam do niego pieszczotliwie.
Żałuję gdy poczułam jego brak
że nie wyznałam mu mych uczuć
żałuję że czuję ten gorzki smak...

Podziel się swoją opinią na ten temat, zapraszam do dyskusji. Jestem też na:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

JAK ZGUBIĆ KILOGRAMY, czyli racjonalne odchudzanie

Cieszmy się tym, co posiadamy

"7 nawyków skutecznego nastolatka" pióra Seana Covey'a